Jeżdżę na rowerze i czuję się świetnie!

W zeszłym roku mój brat zaciągnął mnie na wycieczkę rowerową. Od tamtej pory zaczęłam jeździć na rowerze zarówno wewnątrz jak i na świeżym powietrzu! Osobiście postawiłam sobie za cel ukończenie triatlonu w ciągu najbliższego roku lub dwóch. Miałam nadzieję, że uda mi się to zakończyć w tym roku, ale dzięki temu blogowi i ślubowi moje życie było szalone. Ponadto niewłaściwe jedzenie i brak treningu sprawiły, że byłem nieprzygotowana do tego osiągnięcia. nie pozwolę, aby to mnie jednak powstrzymało!

 

Mój rower Arek dał mi na Boże Narodzenie! Zanim kupi mi cokolwiek lubi sprawdzić, czym się interesuję. Jego zdaniem ten rower był dla mnie najodpowiedniejszy. Myślał, że to będzie wspaniały outdoorowy rower szosowy i pomoże mi trenować! Choć powiem szczerze, częściej jeżdżę rowerem w klubie fitness. Jeszcze około 2 miesiące temu jeździłam prawie codziennie, byłam uzależniona! Rower poziomy i pionowy były jeszcze niedawno podstawą moich ćwiczeń – nadal lubię wziąć kindle’a i czytać, co oczywiście nie jest możliwe na prawdziwym rowerze.

Dzięki mojemu rowerowi naprawdę pokochałam jazdę na świeżym powietrzu. Nie wspominając już o moim życiu, jestem wirem ruchu, przeprowadzka, adopcja nowego szczeniaka, planowanie ślubu, wspólne życie… Tej jesieni i wiosny przyszłego roku wznowię swój trening i dokupię niezbędny sprzęt. Co warto mieć na rower?

Kask – Każdy kask się sprawdzi! Upewnij się tylko, że pasuje prawidłowo. Zazwyczaj, jeśli pójdziesz do sklepu rowerowego, można bez problemu go przymierzyć. Nie polegaj na rozmiarach, kask musi idealnie pasować.

Oświetlenie – Wiele rowerów ma wbudowane lampki z dynamo. Jeśli go nie masz, kup lampki na baterie lub zasilane przez USB.

Smartfon z aplikacją jak endomondo – Ten mały gadżet sprawia, że moje podróże są o wiele przyjemniejsze, łatwiejsze i bardziej produktywne! Takie aplikacje mają wiele funkcji, które pozwalają śledzić twoje przejażdżki i GPS trasy! To wspaniale, że możesz zarejestrować, gdzie byłaś i dokąd zmierzasz!

Stojak rowerowy – potrzebuję jednego z tych ASAP! Teraz mój rower po prostu opiera się o ścianę garażu. Pamiętaj by bojkotować stojaki typu wyrwikółka – rama roweru kosztuje 2 tysiące, nowe koło – 70.

Myślę, że następnym moim zakupem może być bagażnik rowerowy na mój samochód! Ponieważ mieszkam w dużym mieście, lubię wyjeżdżać poza miejscowość… ale było tak wiele razy, kiedy chciałam pokonać kilka szlaków lub ścieżek i nie mogłam, ponieważ mój rower nie zmieści się w moim mini SUV-ie… A kiedy Arek kupi sobie rower, we dwoje na pewno będziemy potrzebować bagażnika!