Moja strategia zakupowa

Chcesz wyglądać na 25 lat, czy chcesz wyglądać na starszą? Na seksowną czy bardziej zarezerwowaną? Nic dziwnego. Nie ma w tym nic złego. Nie pakujcie się w tę piekielną dziurę, próbując być jak modne suczki w Internecie. Pomyśl, że twoje sukienki powinny być dobrane w taki sposób, jaki lubisz. Pomyśl o tym, co ci się podoba? Co sprawia, że te stroje czy ubrania są dla ciebie tak atrakcyjne?

Odpowiedzi te rozważ zawsze podczas ubierania się.

Nie potrzebujesz żadnego konkretnego stylu, nie wzoruj się na celebrytkach. Ubieraj się do tego, jak się czujesz lub do tego, co zamierzasz zrobić, ma dużo większy sens. Na przykład, noszę ciężki makijaż tylko wtedy, gdy mam do zrobienia jakieś poważne rzeczy. Lubię nosić barwy wojenne. Długa spódnica, kiedy czuję się bardziej skromnie, obcisłe dżinsy, kiedy czuję się seksownie i krótkie sukienki, kiedy chcę być kobiecą dziewczyną.

Nasz nastrój zmienia się bardzo, nie jesteśmy tą samą osobą każdego dnia. Czasami czujemy, że byliśmy za bardzo robotami w pracy, więc chcemy się rozluźnić. Biała luźna bawełniana sukienka vintage z różowym szalikiem i delikatną biżuterią prawdopodobnie złagodzi nasz nastrój w porównaniu do ciężkiego flanelowego kostiumu w kolorze kawy – bez względu na to, jak dobrze on jest skrojony.

Ubrania wpływają na samopoczucie i poruszanie się. A z kolei sposób poruszania się wpływa na samopoczucie. Czy garbisz się, czy stoisz wyprężona jak struna – w obu przypadkach to wysyła do mózgu wiadomości o twoim komforcie. Noś to, co pozwala ci poruszać się w pożądany sposób. Przy zakupach w przymierzalni podczas przymierzania wykonuję wszystkie ruchy, które najprawdopodobniej będę czyniła w takim stroju. Jeśli wszystko to osiągnę bez wysiłku, zobaczę, jak ciuch wygląda na mnie. Następnie zdecyduję, czy tego chcę, czy nie.

Dlatego warto też chodzić na zakupy z przyjaciółką, która potrafi ocenić dobrze nasze zakupy, zwłaszcza jeśli dobrze zna naszą budowę.